Anna zirytowana cisnęła telefonem. Pomasowała obolały nadgarstek, w duchu lżąc Charlesa od szaleńców i zboczeńców.
Po kilku sekundach telefon znowu wydał dźwięk powiadomienia.
Ciekawość zwyciężyła. Anna sięgnęła po telefon i zobaczyła wiadomość od Charlesa.
Serce zamarło jej w piersi. Niemożliwe, żeby nie dało się go zablokować!
Co za dziwactwo!
Charles:
Anna oblała się zimnym potem. Czyżby pytał,






