JESSE
Rzucili się na mnie wszyscy naraz, wymachując rękami i zgrzytając zębami. To był ich pierwszy błąd. To wszystko było na pokaz. Mogli wyglądać na twardych, ale byli niedoświadczonymi wojownikami.
Mogli mieć przewagę liczebną, ale pod względem umiejętności nie dorastali mi do pięt.
Pierwszy facet podbiegł i spróbował założyć mi chwyt duszący. Kopnąłem go w krocze z całej siły, zanim zdążył do






