VIVIAN
Oczy Jessego były niemożliwie ciemne. To był mężczyzna chwytający się ostatnich resztek samokontroli.
Dreszcz prześlizgnął się wzdłuż mojego kręgosłupa. Kurwa. Czułam, jak staję się niesamowicie mokra, gdy szliśmy do jego sypialni.
Bardzo powoli opadłam na kolana, zaczepiając kciuki o szlufki jego paska, by przyciągnąć go blisko. Jesse nie stawiał oporu. Pomógł mi rozpiąć spodnie, żebym mog






