JESSE
Zasada numer jeden walki: nigdy nie wchodź, strzelając na oślep.
Zasada numer dwa walki: nigdy nie wchodź sam.
Złamałem obie zasady w trzydzieści sekund i szczerze mówiąc, gówno mnie to obchodziło. Stawka była zbyt wysoka. Vivian mnie potrzebowała. Żal mi było każdego głupca, który odważyłby się stanąć mi na drodze.
Restauracja, o której mowa, była długa i wąska, mieściła cztery kolumny stol






