PUNKT WIDZENIA CAINA
Stało się. Powiedziałem jej. W końcu.
Uczucie powinno być jak „hura”, ale widok jej pustego wyrazu twarzy wytrąca mnie z torów wszelkich oczekiwań.
Wpatruję się w nią, z oddechem uwięzionym w gardle, a wszystko, co ona robi, to… zachowuje się tak samo jak ja.
— Powiedziałem to Strażnikowi Sekretów — mamroczę, wciąż oczekując jakiejś reakcji.
Cegokolwiek… Moje ramiona opad






