Nigdy wcześniej nie widziałam Ashera w takim stanie. Widziałam go wściekłego do tego stopnia, że jego wilk drapał się, by wydostać na powierzchnię. Widziałam też, jak lód w jego oczach topniał pod wpływem intensywnego żaru jego spojrzenia. Ale nigdy nie widziałam, żeby te dwie rzeczy działy się jednocześnie.
Aż do teraz.
Jego usta paliły moją szyję i ramiona, a on kurczowo trzymał mnie za biodra.






