Następnego ranka spałam bardzo mało. Moje myśli całkowicie pochłonęło ultimatum trenera: albo Asher publicznie przeprosi za zakłócenie konkursu strojów kąpielowych, albo ja wylatuję z drużyny cheerleaderek.
Wiedziałam, że muszę porozmawiać z Asherem, ale martwiłam się o to, co powie. Czy się zgodzi, czy nie… Nie byłam pewna, która opcja jest gorsza. Nie chciałam patrzeć, jak się poniża. Nawet dla






