Asher chciał, żebym odeszła z drużyny cheerleaderek?
– Asher – powiedziałam, starając się zachować spokój w głosie. – Jeśli odejdę z drużyny, będę musiała też opuścić Akademię.
Zamilkł na chwilę, po czym odparł:
– Wiem.
– Nie możesz mnie o to prosić.
– Nie chcę – powiedział Asher niechętnie. – Ale… – Spuścił wzrok. – Martwię się.
Moje serce wezbrało, pałając do niego jeszcze większą sympatią. Wsz






