Następnego ranka obudziłam się tylko lekko oszołomiona. Lekarz na ostrym dyżurze nie podejrzewał wstrząsu mózgu, ale Asher budził mnie co kilka godzin w nocy, żeby się upewnić.
Głowa bolała mnie jednak okropnie, a spojrzenie w lustro ujawniło paskudny siniak na czole.
Asher poruszył się tam, gdzie ułożył poduszkę i koc na podłodze. Zaproponowałam mu, żebyśmy dzielili łóżko, ale od czasu diagnozy






