Zajęłam się swoimi sprawami, a Joseph już mi więcej nie przeszkadzał. Ale jego groźba, "pożałujesz tego", utkwiła mi w tyle głowy.
Dopiero po kilku dniach znów zaczęłam się odprężać, nie oglądając się przez ramię za każdym razem, gdy wychodziłam na zewnątrz.
Joseph lubił rzucać groźby. Nie zawsze miały one jakiekolwiek konsekwencje. Zwykle dlatego, że Asher je udaremniał, ale może tym razem Josep






