Odkąd wyszłam od Ashera, byłam w absolutnym rozsypce. Płakałam brzydko, cała w szlochach i czkawce, a nos wycierałam co dwadzieścia sekund.
Próbowałam zadzwonić do Nicole, ale nie mogła zrozumieć, co mówię przez łzy i posmarkiwania. Chyba nie powinnam być zaskoczona, kiedy dwadzieścia minut później pojawiła się u moich drzwi razem z Aimee, z dodatkowymi kocami, poduszkami i trzema pudełkami lodów






