Lamar nie tylko rozmawiał z Josephem, obaj śmiali się i wygłupiali, jak przyjaciele. Joseph położył rękę na ramieniu Lamara, wydając z siebie szczery śmiech. Lamar uśmiechnął się do niego z zadowoleniem, jakby był z siebie dumny, że wywołał taką reakcję.
Ten widok mnie zestresował. Nie wiedziałam, co robić. Nie mogłam podejść, skoro był tam Joseph. Wolałabym dzisiaj nie znosić jego okrutnego poni






