"Asher. Asher, oddychaj."
Starałem się skupić na głosie. Należał do którejś z przyjaciółek Cynthi. Której? Aimee. Tak, Aimee.
Chciałem podążyć za Cynthią, kiedy poszła z Lamarem. Próbowałem, ale wtedy moja klatka piersiowa rozgorzała ostrym bólem, jakby się rozerwała. Napięcie więzi partnerskiej po raz kolejny powaliło mnie na kolana.
Nie! Nie teraz!
Cynthia mnie potrzebowała. Nie wiedziała o rzec






