Badacz miał małe, paciorkowate oczy, ale przeszywające spojrzenie. Obserwował mnie, jakby czytał w moich myślach, albo po prostu czekał, aż się potknę i sama wpadnę w pułapkę.
– Kim pan jest? – zapytałam, udając, że nie wiem.
– Badacz z Oficjalnej Placówki Badawczej nad Projekcją. – Nie przedstawił się z imienia.
Czy próbował mnie zastraszyć? Jeśli tak, to mu się udawało.
– Dlaczego chciałby p






