Następnego dnia wypisali mnie ze szpitala, a Asher przywiózł mnie do domu około południa. Trochę pospałam, zanim moja nerwowa energia znowu zaczęła rosnąć.
"Jeśli czujesz się na siłach, może wyjdziemy gdzieś dziś wieczorem?" zapytał Asher. "Nigdzie daleko. Słyszałem, że cheerleaderki mają dziś zawody."
Och. Zastanowiłam się przez chwilę. Mogło być fajnie pójść i pokibicować Nicole. Niekoniecznie






