Punkt widzenia Devona:
A może powinienem powiedzieć Sue.
Przypomniałem sobie, ile kłamstw wypowiedziała mi prosto w twarz, twierdząc, że nie ma nic wspólnego z Kronikarzem. Nie znała go. Nie znała jego zapachu wypalonego w jej skórze.
Jednym z moich żalów na zawsze będzie to, że nie działałem wystarczająco szybko.
Pozwoliłem jej prześlizgnąć się przez palce, aż wpadła w ręce Malachiasza. Patrzyłem






