Perspektywa Sabriny:
Mój entuzjazm szybko wyparował.
On nie żyje. Moja miłość nie żyje, a to jest tylko jego duch. A może mam halucynacje i wszystko zniknie, gdy tylko mrugnę oczami.
Nachylił się i mnie objął. "To ja," wyszeptał.
Jego ciało wydawało się solidne. Jego zapach w moim nosie był prawdziwy. Jego ciepło, które czułam przez szatę, było prawdziwe.
Moje ręce podniosły się drżąco i chwyciłam






