Perspektywa Sabriny:
Caldan zaśmiał się. Suchym, pozbawionym humoru dźwiękiem, który w niczym nie przypominał tego, co pamiętałam. Mój żołądek się skręcił. Rozłożył szeroko ramiona.
"No dalej. Spróbuj ze mną walczyć."
"Możesz być cholernie pewien."
Skierowałam moją magię z samych korzeni mojego ciała i wystrzeliłam nią w Caldana. Ku mojemu przerażeniu, ledwo na niego wpłynęła. W normalny dzień pow






