Lucas zamarł. Słowa, które właśnie wypowiedział Harold, odbijały się echem w jego umyśle, każde z nich niczym sztylet, który wbijał się coraz głębiej.
– Ty zabiłeś rodziców Isabelli. – To zdanie rozbrzmiewało, nawiedzając go, szydząc z niego. Jego oddech uwiązł, i przez chwilę czuł, jakby ziemia usunęła mu się spod nóg.
Lucas wpatrywał się w Harolda z niedowierzaniem wypisanym na twarzy. Jego umys






