Serce Jessiki zamarło, gdy usłyszała, że zamierza się przebrać. Owszem, prosiła go, żeby poszedł, ale tylko dlatego, że chciała dobrze wypaść. Chciała go przy sobie, żeby ją pocieszył. Sama jego obecność wystarczała.
– Co to za mina?
– Jaka mina?
– Jak mam iść, skoro patrzysz na mnie w ten sposób? – zapytał, podchodząc do niej.
Stanął kilka kroków od niej, a ona przestąpiła z nogi na nogę. – Nie r






