Jessica pospiesznie zamknęła drzwi i poszła do swojego pokoju. W drodze powrotnej spotkała Xaviera. Prawie na siebie wpadli, ale zatrzymali się, zanim zdążyli się zderzyć głowami.
– Co tu robisz? – zapytała.
– Eee… chciałem zobaczyć Dawsona, tak, jego zobaczyć. Nie widziałem go, odkąd wróciłem z Aurora Haven – wybełkotał.
– Okej, w takim razie idź swoją drogą, a ja pójdę swoją – powiedziała Jessic






