"Wiem, że jest pan bardzo zajęty i nie chciałam zabierać panu dużo czasu, ale ta pani na dole powiedziała, że muszę to dostarczyć osobiście, więc jestem. Zostawię to tutaj i znikam z pana oczu" wyrecytowała pospiesznie.
"Jest pora lunchu, dlaczego ktokolwiek miałby być zajęty?" zapytał, wstając zza biurka.
"Myślałam, że ma pan spotkanie z Brianem?" zapytała, obserwując, jak idzie w jej stronę.
"Za






