Jessica weszła do pokoju przygotowanego przez służbę. Mówiło się, że coś podsłyszeli. Pokój był przytulny. Czekała na zewnątrz, aż Alicia tam dotrze i wprowadzi ją do środka.
– Czuję się taka głupia – powiedziała Alicia, pociągając nosem. I rzeczywiście czuła się głupia. Nie była przeciwna miłości, ale wydawało się, że jej pierwotne stanowisko niezależnej kobiety wynikało z tego, że wiedziała, iż






