Jessica obudziła się o świcie. Czuła, że głowa ją boli, ale dało się to znieść. Cieszyła się, że posłuchała Xaviera i poszła spać, zanim wypiła więcej.
Nachyliła się nad nim; spał tak spokojnie, z ręką na piersi, która unosiła się w rytmie, jakby tworzył muzykę. Uśmiechnęła się do siebie, obserwując go. Może nie będzie mogła być u jego boku na zawsze, ale przynajmniej w tym krótkim czasie, który z






