"Zwolnij," powiedziała Jessica, dysząc ciężko i spocona, gdy Xavier wciąż biegł. Zwolnił i potruchtał z powrotem do niej.
"Czy zawsze byłeś w takiej formie?" zapytała, biorąc głębokie oddechy, żeby ustabilizować oddech.
"Myślałem, że ty będziesz w lepszej formie?" zapytał, wciąż truchtając w miejscu. "Przecież biegasz codziennie rano wokół domu, prawda?"
"Chcesz powiedzieć, wokół pałacu? Biegam ty






