"Obudź się, Jessico" – czyjaś dłoń wytrąciła ją ze snu. Poruszyła się i odwróciła w przeciwnym kierunku niż ten, z którego dochodził głos.
Po zamówieniu jedzenia na wynos zjedli uroczą kolację i rozmawiali o wszystkim i o niczym aż do późnej nocy. Czuła, że jest jeszcze za wcześnie, a poza tym uważała to za wakacje, więc dlaczego ją budził tak wcześnie?
"No wstawaj. Sama mówiłaś, że chcesz ze mną






