Autorytatywny ton Alicii posadził Emmę na jednym z krzeseł. Siedziała jak cichy kot w kącie, obserwując całe zamieszanie i poruszenie na widok tych trzech kobiet.
– Pani Delgado, czy mogłaby pani złożyć zeznania w sprawie tego, co się stało? – zapytał jeden z umundurowanych mężczyzn, prowadząc ją do jednej z kanap.
– Oczywiście – odpowiedziała Jessica, podążając za nim.
– Dobrze, zadam kilka pytań






