– Dlaczego jesteś taki słodki? – zapytała, wyrywając dłoń z jego uścisku.
– Co masz na myśli?
– Mówi się, że kiedy ktoś drastycznie się zmienia, to może zmierzać ku śmierci – wypaliła znienacka. – Czyżbyś przypadkiem umierał? – wykrzyknęła, zakrywając usta dłońmi.
– Nie umieram – powiedział, odciągając jej ręce i wpatrując się w jej oczy.
– Twoja słodycz jest przerażająca. Nawet ta wycieczka do te






