Zjedli posiłek, a gdy doszli do dna garnka, Jessica wstała z nim w ręku.
– Ty możesz się szykować do spania, a ja pozmywam – powiedziała, idąc w stronę aneksu kuchennego.
– Poczekaj – powiedział niemal krzykiem. Zaskoczona, odwróciła się, by spojrzeć na niego. – Ja pozmywam – powiedział, podchodząc do niej i wyrywając jej garnek z ręki.
– Zaczekaj, nie mogę ci na to pozwolić – powiedziała, stając






