"Wstawaj," powiedział Xavier, lekko ją potrząsając. Jessica poruszyła się przez sen, a potem nagle otworzyła szeroko oczy.
"Gdzie jestem?" zapytała, wycierając ślinę, która teraz oblepiała jej twarz.
"Aurora Haven," odparł Xavier, spoglądając na zewnątrz.
Samolot zatrzymał się całkowicie prawie trzydzieści minut temu, ale Xavier po cichu odprawił załogę, a następnie obserwował, jak spokojnie śpi.






