– Martwiłaś się o mnie? Jakie to słodkie – zawołał Joshua za Jeanne, która szła dalej.
– Jesteś tak irytujący – krzyknęła Jeanne, przyspieszając kroku.
– Dlaczego tak ją droczysz? – zapytała Jessica, wymykając się z pokoju.
– Bo to zabawne – odparł Joshua, wymykając się razem z nią. – Już wychodzisz?
– Twój tata pewnie na mnie czeka – powiedziała Jessica z uśmiechem. – Musiałam się wymknąć na seku






