Celeste nie spodziewała się, że Trevor nagle chwyci ją za rękę, i przez chwilę była zaskoczona.
Ale nie przywiązywała do tego większej wagi. Odsunęła jego dłoń i spokojnie powiedziała: "Sama potrafię chodzić." Bez kolejnego spojrzenia na niego, ruszyła w stronę sofy.
Trevor nie był zmartwiony, nawet potraktowany tak chłodno.
Zamiast tego, cicho zachichotał, a gdy Celeste usiadła, dołączył do niej






