Po odłożeniu słuchawki Jordyn wsiadła do samochodu z telefonem w dłoni.
Celeste patrzyła na jej plecy, chcąc ją zawołać, chcąc coś powiedzieć, ale po chwili wahania ostatecznie nie odezwała się ani słowem.
Widząc to, Jordyn znów zaczęła szlochać. Łzy spływały po jej twarzy, gdy płacząc, ponaglała kierowcę do odjazdu.
Kiedy dotarli do posiadłości, łzy na jej twarzy wciąż nie wyschły.
Nie wyglądała






