Jordyn wreszcie się rozchmurzyła.
Powiedziała radośnie: – W takim razie... Jutro chcę pojechać i spędzić Nowy Rok z tobą i babcią.
– Dobrze – zgodziła się Celeste bez wahania. Sama naturalnie też była szczęśliwa.
– Co byś chciała jutro zjeść? Mogę ci to przygotować.
Jordyn wyrecytowała jednym tchem nazwy kilku potraw, a Celeste przystała na każdą z nich.
Po jeszcze chwili rozmowy Celeste się rozł






