Wśród narastającego wyczekiwania i niepokoju ze strony Locketów i Shawów, obowiązkowy okres oczekiwania między Celeste a Trevorem wreszcie dobiegł końca.
Tego dnia Trevor wyruszył do sądu o czasie. W drodze jednak zadzwonił jego telefon.
Nie wiadomo było, co padło po drugiej stronie słuchawki, ale po odebraniu połączenia wyraz jego twarzy uległ zmianie. – Dobrze, rozumiem. Natychmiast tam jadę.
…






