languageJęzyk

Chapter 2

Autor: Agnieszka Kamiński23 paź 2025

Freya zamruczała na chwilę, po czym natychmiast pokazała Catherine kciuk w górę.

– Świetnie! Kapitalny pomysł! Jestem za! Jego wujek jest idealny. Nawet Ethan nie jest tak przystojny. A jego majątek i wpływy dorównują rodzinie Lowe.

– Przypominam, że musisz znaleźć doskonałą partię, inaczej twoja pozycja w Jones Corporation będzie gorsza od Rebecci. Więc uważam, że jego wujek jest dla ciebie odpowiedni!

Catherine na sekundę osłupiała. Freya może i była bezpośrednia, ale mówiła prawdę. Gdyby Rebecca miała wsparcie rodziny Lowe, pozycja Catherine w Jones Corporation stanęłaby pod znakiem zapytania.

– Dobrze, zdobywam jego serce już teraz!

Catherine impulsywnie chwyciła torebkę Freyi, szukając szminki i podkładu. Jej czysta twarz szybko stała się promienna.

Freya mrugnęła. – Eee, jesteś pewna, że dasz sobie z nim radę?

– To tylko mężczyzna, prawda? Ha!

Catherine zarzuciła włosy na ramię, po czym podniosła do połowy pełną szklankę czerwonego wina. Z lekko pijackim, uroczym wyrazem twarzy, dumna podeszła do mężczyzny.

Im bliżej podchodziła, tym wyraźniej widziała jego niezwykle przystojnej twarz. Schludne, ciemne brwi i wyrafinowany nos były po prostu urzekające.

– Dzień dobry. Przepraszam, że przeszkadzam, ale mógłby pan powiedzieć, która jest godzina?

Catherine dwukrotnie stuknęła palcem w jego ramię.

Gdy mężczyzna otworzył pod przyćmionym światłem swoje zmrużone oczy, przez myśl Catherine przebiegło słowo „diabelnie”. Przez kilka sekund miał chwilę zaćmienia. Po odzyskaniu zmysłów uśmiechnęła się uroczo i powiedziała: – Myślę, że nasze pierwsze spotkanie tutaj to początek naszego szczęścia.

Shaun Hill, marszcząc brwi, powiedział zimno: – Nie jestem lekarzem. Nie udzielam konsultacji.

– Co?

– Jest pani szalona, prawda? – seksowne usta mężczyzny poruszyły się lekko. Słowa, które jednak z nich wypadły, były niezwykle niemiłe.

W tej chwili Catherine poczuła potrzebę sięgnięcia po lustro, żeby dobrze się przyjrzeć. Czyżby nie była ładna? Naprawdę? Tak czy inaczej, nie sposób pojąć myśli mężczyzn. W przeciwnym razie Ethan by jej nie zdradził.

– Tak naprawdę jestem chora. Nie jestem szalona, ale zakochana.

Catherine szybko się uspokoiła i uśmiechnęła się zawstydzona. – Zakochałam się w panu od pierwszego wejrzenia.

Gdy Shaun lekko uniósł brwi, Catherine natychmiast wykorzystała okazję: – Mówią, że kiedy spotyka się miłość swojego życia, nie można powstrzymać szczęścia, i dokładnie tak się czuję w tej chwili.

– Dobrze, zrozumiałem. Może pani już iść.

Mężczyzna odwrócił od niej wzrok z obojętnością. Wyglądało na to, że jej słowa go zupełnie nie ruszyły.

Catherine poczuła głębokie ukłucie. Była wielką pięknością i dumą Sydney. W tej chwili miała ochotę się odwrócić. Jednakże, gdy wyobraziła sobie, że zostanie ciotką Ethana, zebrała się na odwagę, by ponownie do niego przemówić.

– Przystojniaku, mogę dodać twój kontakt do mojego WhatsApp-a?

Leniwym ruchem, leżąc na kanapie z zamkniętymi oczami, Shaun wyglądał delikatnie elegancko.

– Przystojniaku, mógłbyś mi dać swój numer?

– Przystojniaku, mógłbyś mi powiedzieć na imię?

– Przystojniaku, wyglądasz tak czarująco z zamkniętymi oczami, że kobiety po prostu nie mogą się oprzeć.

Zirytowany całkowicie bezczelną właścicielką głosu, Shaun otworzył oczy i z irytacją zapytał: – Czego w ogóle pani chce?

– Chcę się z panem ożenić – wykrzyknęła Catherine.

Kąciki ust Shauna zadrgały.

Uśmiechając się, dodała: – Gdybym naprawdę nie zamierzała się z panem żenić, to co właśnie powiedziałam, świadczyłoby o tym, że jestem podłą osobą. W rzeczywistości jestem całkiem niezłym kąskiem. W tym roku mam 22 lata i ukończyłam Uniwersytet Nowej Południowej Walii. Jestem kompetentną kobietą, dobrze radzącą sobie zarówno w domu, jak i w pracy. Ponadto będę rozpieszczać swojego męża. Potrafię też zarabiać pieniądze. Jestem zdrowa i nie mam żadnych złych nawyków. A przede wszystkim nie jestem wietrzna.

Shaun był bez słowa.

Masował okolice skroni, a następnie dziwnie na nią popatrzył.

Catherine uniosła rękę. – Mogę przysiąc, że od teraz będę się panem tylko dobrze opiekować i dotrzymam słowa…

– Zamknij się.

Shaun był nią tak znudzony, że wstał.

Dopiero gdy Catherine podniosła wzrok, zdała sobie sprawę, że jest naprawdę wysoki. Miał blisko 190 centymetrów wzrostu, a do tego wspaniałą figurę.

– Jeśli chcesz się ze mną ożenić, przynieś swój akt urodzenia i spotkaj się ze mną w urzędzie stanu cywilnego o 10:00 jutro.

Mężczyzna spojrzał na nią z góry, mając jedną rękę w kieszeni.

Catherine osłupiała. Wyjąkała: – Czy pan żartuje?

– Może pani spróbować. – Shaun odwrócił wzrok, odwrócił się i z nonszalancją odszedł.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki