Nie, Adam nie dał jej pozwolenia na odejście.
Ale ona tego chciała.
Celine próbowała wyswobodzić swój delikatny nadgarstek, ale długie, władcze palce Adama zacisnęły się na nim mocno, bezlitośnie ją ciągnąc za sobą.
– Adam, co ty robisz? Puść mnie! Dokąd mnie zabierasz?
Jego kroki były długie i nieustępliwe, zmuszając Celine do niezgrabnego potykania się, gdy starała się za nim nadążyć. Wyprow






