Michelle zauważyła, że całuje ją gwałtowniej niż zwykle. Zgodnie z przewidywaniami, mężczyźni naprawdę łatwo ulegali wyglądowi. Jeszcze zeszłej nocy nawet nie chciał wrócić do ich sypialni.
Dłoń Nathana ześlizgnęła się na jej nogę, gotowa ją rozebrać.
Michelle szybko go powstrzymała. „Nathan, czekaj!”
Głos Nathana był ochrypły. „O co chodzi?”
– Właśnie mi powiedziałeś, że jesteśmy w twoim biurze!






