Sasha szlochała, jej ramiona lekko drżały. "To mi nie pomaga, jeśli utknę w tym domu, który przywołuje tylko szczęśliwe wspomnienia, które z nim dzieliłam. Każdy kąt w tym pokoju, każdy kąt w tym domu przypomina mi o nim, o jego śmiechu i o czystej prawdzie, że nigdy więcej nie będzie mój. Jak ktokolwiek może oczekiwać, że dojdę do siebie w tym miejscu, w takim stanie?"
"Sasha…" Jessica próbowała






