Melanie domyśliła się, co Nathaniel próbował zrobić. Szybko podeszła bliżej i pomogła mu unieść koc, masując jego łydki.
– Spójrz! Twoje nogi nie zostały amputowane! Wszystko z tobą w porządku, więc nie martw się tak bardzo. Zaufaj mi!
– Zaufać tobie? – Nathaniel spojrzał na nią z ukosa i prychnął. – Zaufałem ci aż za bardzo!
Melanie nie wiedziała, co powiedzieć. Westchnęła tylko i poprawiła mu ko






