Zoey obudziła się głodna i zdała sobie sprawę, że Russella nie ma obok niej.
Spojrzała na chwilę na zewnątrz, srebrny blask księżyca wlewał się do środka, łagodny i piękny.
Włożyła piżamę i wsunęła kapcie, wychodząc z sypialni.
Salon nie był oświetlony, a Russell siedział w wiklinowym fotelu przy oknie, paląc papierosa.
Usłyszawszy kroki, odwrócił się.
Widząc zbliżającą się Zoey, szybko zgasił pap






