Layne trzymał ją za rękę, a Evelin poczuła, że jego dłoń jest lekko wilgotna.
– Layne, denerwowałeś się?
Layne nie zaprzeczył, tylko wydał ciche „hmm”.
– Czym się denerwujesz, skoro to czyjeś urodziny?
Layne zacisnął wąskie wargi i powiedział: – Naprawdę się denerwowałem, Evelin. Jesteś gotowa?
Evelin była nieco zaskoczona: – Czyli nie przygotowałeś prezentu urodzinowego na czyjeś przyjęcie? To na






