Zoey szybko przesunęła palcem po ekranie, odbierając połączenie. – Mistrzu!
Po drugiej stronie telefonu słychać było wycie wiatru, a potem dobiegł zdyszany głos mężczyzny: – Zoey, mój mistrz złapał tu sygnał i właśnie zobaczył wiadomość.
– Mistrzu, czy groziło wam jakieś niebezpieczeństwo?
– Na tej górze była pantera śnieżna! Wczoraj oddzieliłem się od twoich starszych braci. Moje stare kości praw






