Gilberto podtrzymał ją za ramię i powiedział: "Nie miałem powodu, żeby cię oszukiwać!"
Zoey usiłowała go odepchnąć: "Nie wierzę ani jednemu słowu, które powiedziałeś!"
W poprzednim życiu Russell był jej tak oddany. Niemożliwe, żeby ją zdradził.
Coś musiało się stać. Podejrzenia Gilberta są bardzo wysokie.
Zoey wpatrywała się w mężczyznę ostrożnie: "Jak to się stało, że to taki zbieg okoliczności,






