Russell uwięził Yasmine między sobą a basenem, jego silna pierś mocno przylegała do jej pleców, powodując mimowolne napięcie jej ciała.
– Jak mogłaś być tak nieostrożna? – Ciepły oddech mężczyzny musnął jej ucho, wnikając w bębenki.
Yasmine poczuła, jak płoną jej policzki, i chciała wysunąć rękę, ale mężczyzna mocno ją trzymał.
– Nie ruszaj się, jeśli oparzenie nie zostanie potraktowane zimną wodą






