Serce Danna zadrżało na te słowa. Czy Russell i Zoey mogli coś wiedzieć?
Niemożliwe, absolutnie niemożliwe!
Zrobiła to tak potajemnie i bezbłędnie, znajdując nawet kozła ofiarnego. Nawet jeśli coś poszłoby nie tak, ta sprawa nie spadłaby na nią.
Danna uśmiechnęła się lekko i powiedziała: – Pan Russell ma rację, rzeczy, które do nas nie należą, nigdy nie powinny być dotykane.
Arturo również rozumia






