Carolyn pogrążyła się w głębokim śnie.
We śnie śniło jej się, że przypadkowo podrapała Carsena po ręce, a jej krew wlała się w jego ranę, zarażając go wirusem HIV.
Nagle otworzyła oczy, spojrzała na biały sufit, poczuła zapach środka dezynfekującego i zdała sobie sprawę, że to był sen.
Carsen siedział na krześle, ze skrzyżowanymi ramionami, i zasnął z pochyloną głową.
Spojrzała na wyczerpaną twarz






