Noc zapadła, a neony migotały za oknem hotelowym.
Kristian patrzył na kobietę w swoich ramionach w ciepłym świetle, czując nie tylko fizyczne spełnienie, ale i emocjonalne.
Pocałował jej gładkie czoło i poczuł, że to za mało, więc pocałował ją w usta.
Madeleine była już zmęczona, a teraz jej spokojny sen został zakłócony. Poirytowana odwróciła głowę.
Ale mężczyzna nieustannie ją dręczył.
Madeleine






