Davian oparł się o wezgłowie łóżka, wziął herbatę podaną mu przez służącego i upił mały łyk.
Patrząc na rozwijające się liście herbaty, jego głos zabrzmiał staro i ochryple: "Dwa lata temu Cortez zmarł niespodziewanie, a w tym roku Kristian miał kolejny wypadek. Z rodziny Rosario zostaliście tylko ty i Joselyn. Umysł Joselyn jest całkowicie skupiony na wystawie sztuki."
Spojrzał na Portera i powie






