Brodie nie spodziewał się uciec przed naciskami Davisa i Tabithy, by ożenić się w domu, a i w szpitalu nie mógł od tego uciec.
Uśmiechnął się słabo i powiedział: "Jeszcze nie."
Oczy babci Joselyn rozbłysły, wstała i zmierzyła Brodiego wzrokiem od stóp do głów. "Ten młody człowiek jest wysoki i przystojny, idealnie pasuje do naszej Joselyn."
Usta Joselyn zadrżały. "Babciu, dlaczego losowo wybrałaś






